Podlasie nad Srebrną

Wszystko dobre co się dobrze kończy mogli powiedzieć po zakończeniu meczu z Podlasiem Sokołów Podlaski kibice Mazovii Mińsk Mazowiecki. Ich obawy o końcowy wynik spotkania przybrały na sile w piątej minucie gry, gdy Przemysław Głowacz umieścił piłkę w bramce strzeżonej przez Mateusza Łysika. Pomimo ofensywnych akcji gospodarzy wynik ligowego pojedynku, 1:0 dla sokołowian, utrzymał się do przerwy. Pierwsze minuty drugiej części potyczki przyniosły kolejne poczynania mińszczan, których celem stało się pokonanie bramkarza Podlasia. Na szczególną uwagę zasłużył w tym momencie m.in. piękny strzał oddany przez Janusza Nojszewskiego. Golkiper gości w obie tylko wiadomy sposób obronił to uderzenie. Wyrównanie rezultatu gry nastąpiło natomiast w siedemdziesiątej minucie meczu. Asystę Łukasza Puciłowskiego wykorzystał Jewhen Romanow. Sześć minut później Mazovia prowadziła już 2:1. Ponownie asystentem okazał się Łukasz Puciłowski. Jego podanie zamienił na bramkę Marcin Kacprowicz. – Najważniejsze, że wygraliśmy dzisiaj spotkanie. Kolejnym istotnym aspektem był powrót po dłuższej przerwie Marcina Kacprowicza. Wrócił do niej z bramką, co jego i pozostałych zawodników powinno podbudować. Tak naprawdę całe spotkanie to my graliśmy a Sokołów bronił się. Kwestią było tylko wykorzystanie przez nas sytuacji, których mieliśmy sporo. Część z nich zastopował bramkarz Podlasia, który obronił m.in. bardzo dobre uderzenia Janusza Nojszewskiego oraz Wojtka Wociala – powiedział po spotkaniu trener Mazovii Robert Stelmach. Skład Mazovii wyglądał w tym spotkaniu następująco: Mateusz Łysik – Michał Herman (72′ Szymon Staska), Rafał Słowik, Alan Grabek, Dawid Matak (72′ Jakub Zatorski), Bartosz Malesa, Janusz Nojszewski, Piotr Parobczyk (62′ Marcin Kacprowicz), Łukasz Puciłowski (81′ Krystian Przyborowski), Jewhen Romanow (78′ Marcin Kowalczyk), Wojciech Wocial.

Dodano: 3 kwietnia 2020 do kategorii Piłka nożna

Dołącz do nas na instagramie!
error: Ta treść jest chroniona!!
Przejdź do paska narzędzi