Punkty dla wyszkowianek

Nikłą porażkę 0:1 (0:0) przyniósł drugoligowym piłkarkom nożnym Tygrysa Huta Mińska mecz z Loczkami Wyszków. Przyjezdne, które bronią barw czołowego zespołu rozgrywek przez długi czas spotkania nie potrafiły stworzyć groźnej ofensywnej akcji. Z dobrej strony, po raz kolejny, pokazała się też strzegąca bramki hucianek Dominika Dewicka. Bramkowa akcja wyszkowianek nastąpiła dopiero na około dziesięć minut przed końcem sportowego pojedynku. Po utracie gola gospodynie potyczki ponownie przystąpiły do konstruowania akcji, która miała w założeniu przynieść im zmianę wyniku meczu. Tym razem sztuka ta nie udała się im . – Moim zdaniem na boisku dorównywaliśmy rywalkom. Zasłużyliśmy na punkt. Niestety, stracona w końcówce bramka, po indywidualnym błędzie, spowodowała, że tracimy punkty, które byłyby dla nas niezbędne w tym sezonie. Niestety od kilku meczy mamy serię meczów bez zdobyczy punktowych. Ogólnie jednak oceniam spotkanie jako dobre. Po raz pierwszy zagraliśmy, w tym sezonie, trójką obrończyń i myślę, że dobrze to wyglądało. Pamiętając o tym, że mieliśmy dość okrojony skład, krótką ławkę rezerwowych, to pojedynek oceniam pozytywnie. Szkoda tylko, że nie ma tego choć jednego punktu – powiedział po zakończeniu spotkania trener hucianek Adam Łobiński. Dodajmy, że po pierwszej rundzie drugoligowych gier Tygrys zajmuje siódme miejsce w tabeli. Na swoim koncie ma dwanaście punktów.

Tygrys: Dewicka – Rokita, Romaszuk, Chapska, Zatorska, Wołos, Rosa, Bortkiewicz, Liwanowska, Rutkowska, Rędaszka. Po przerwie na boisku pojawiły się ponadto Nowicka i Kniej.

Dodano: 15 kwietnia 2020 do kategorii Piłka nożna

Dołącz do nas na instagramie!
error: Ta treść jest chroniona!!
Przejdź do paska narzędzi