Sulejówecki nordic walking

Nordic walking jest coraz bardziej popularnym sportem. Można maszerować w pojedynkę lub w grupie. W Sulejówku miłośników kijków zebrała w solidną grupę Magdalena Maciejewska. Treningi odbywają się na Gliniankach, dostosowane są do możliwości i stopnia zaawansowania danej osoby. Poza lepszą ogólną formą, zajęcia sprawiają, że można też poznać podczas nich ciekawych ludzi, a nawet spotkać przyjaźnie na całe życie. Rozmawiała Anna Kuśmierczyk. Fot.Krzysztof Maciejewski.

Skąd pomysł na Nordic Walking w Sulejówku?

-Na pomysł wpadł Maciek Czyż – twórca i trener grupy Rozbiegany Sulejówek. W listopadzie ub. roku zdiagnozowano u mnie chorobę przewlekłą, która niestety przekreśliła moje biegowe plany. Powiedziałam Maćkowi o tym, że już nie będę mogła biegać i wtedy on wpadł na pomysł, żebym stworzyła grupę Nordic Walking jako jedną z sekcji Rozbieganego. Dyscyplina narzucała się sama: po pierwsze NW trenuje mój mąż, a po drugie jest to taka forma ruchu, która jest dostępna niemal dla każdego. Pierwszy trening zaplanowałam na początek roku. Napisałam post na grupie Rozbiegany Sulejówek, udostępniłam go na miejskich forach i trzymałam kciuki, żeby przyszło choć 8-10 osób. No bo sama przyznasz, że termin był mało sprzyjający: ciemno (początek zajęć o godz.19), zimno (styczeń), komu by się chciało przychodzić na zajęcia w parku w takim czasie? I co? I przyszło ponad 30 osób!!!! Ech, co to były za emocje! Nie wiedziałam, jak ogarnąć tak dużą grupę, mówiłam za szybko, za cicho, chciałam przekazać za dużo informacji w zbyt krótkim czasie. Ale dostałam kredyt zaufania od uczestników, przychodzili regularnie co tydzień, treningi im się podobały, było dużo śmiechu i zabawy. Rekordowa frekwencja na jednym treningu to prawie 45 osób! Okazało się, że trafiłam na niszę potrzeb mieszkańców. Wiele osób chce się ruszać i poprawiać swoją kondycję, ale nie chce lub nie może biegać, czy ćwiczyć na siłowni. A potem przyszła pandemia i musieliśmy zawiesić spotkania . Szczęśliwie od początku czerwca wróciliśmy z regularnymi zajęciami i mozolnie odbudowujemy grupę.

Ile liczy osób i kto uczęszcza na treningi?

-Od kilkunastu do ponad 40 osób. Moim marzeniem jest, żeby ustabilizować skład grupy na poziomie 30-40 zawodników.

Czyli każdy może spróbować. Są jakieś ograniczenia?

-Nordic Walking to jest cudowny sport, bo jest dla każdego. Przy prawidłowej technice marszu (tego uczymy na naszych zajęciach) angażujemy w ćwiczenia 95% mięśni. A nawet 100%, jeśli się w czasie treningu uśmiechamy 😉. Jest to sport, który w harmonijny sposób uruchamia wszystkie partie ciała. Korzyści zdrowotne są niebagatelne: poleca się go osobom z nadciśnieniem, z chorobami serca, krążenia, z bólami mięśni czy stawów. Kije pozwalają schudnąć i hartują nasze ciało.

Prowadząc zajęcia, chcę walczyć ze stereotypem, że kije to po prostu dwie laski i że jest to aktywność dla seniorów. Absolutnie nie! Trenują starzy i młodzi, chudzi i grubi, duzi i mali 😉Każdy w swoim tempie i na miarę swoich możliwości. Jeśli ktoś chce potraktować Nordic Walking jako sport wyczynowy, to nic nie stoi na przeszkodzie: wśród mieszkańców okolic Sulejówka są zawodnicy, którzy regularnie stają na podium zawodów NW.

Jak często się spotykacie i ile trwa trening? Gdzie można znaleźć informacje o aktualnych spotkaniach?

-Spotykamy się w każdy wtorek o godzinie 19 w Parku Miejskim Glinianki w Sulejówku (zbiórka między stawami). Trening trwa około 1-1,5 godziny. Informacje o naszych treningach można znaleźć na fp: Rozbiegany Sulejówek, Chodzę Bo Lubię Sulejówek oraz na lokalnych grupach mieszkańców (Sulejówek, Halinów, Wesoła) – tam co tydzień publikuję „przypominajkę” o treningu.

Czy potrzebny jest profesjonalny sprzęt, kijki, buty?

-Na początek wystarczą wygodne, marszowe buty, wygodny strój sportowy (lekki i przewiewny, nie ma nic gorszego niż uczucie przegrzania na treningu). Jeśli ktoś nie ma kijów, na pierwsze zajęcia zapraszam bez nich: wypożyczę kije na czas trwania treningu i powiem, jakie i gdzie kupić.

Ten kto Cię zna wie, że jesteś pełna sił, słowna i optymistycznie nastawiona do świata. Sport pomaga Ci w życiu?

-Jestem osobą aktywną i lubię, gdy wokół mnie dużo się dzieje. Pracuję zawodowo, mam rodzinę i domowe obowiązki. Oprócz tego jestem instruktorem harcerskim, uczestniczę aktualnie w kursie na przewodnika Muzeum Józefa Piłsudskiego, które niebawem otworzy się w Sulejówku. Jeżdżę na rowerze, chodzę po górach. Do niedawna było bieganie, teraz Nordic Walking. Ale obie te dyscypliny są silnie związane z grupą Rozbiegany Sulejówek, bo to jest wspaniała wspólnota, która już od ponad pięciu lat jest obecna w Sulejówku.

Jakie wartości poza poprawą kondycji zyskuje się na treningu?

-Staram się, żeby każdy trening miał w sobie element zabaw i element integracji grupy. Chcę, żeby grupę tworzyli nie tylko zawodnicy, ale też osoby, które dobrze się czują w swoim towarzystwie i lubią ze sobą przebywać.

W jaki sposób powstała grupa Chodzę bo lubię?

-Chodzę Bo Lubię to inicjatywa fundacji „Wychowanie przez sport”. Jest wzorowana na akcji Biegam Bo Lubię, która od kilku lat wpiera biegaczy z całej Polski. Chodzę Bo Lubię to nowa rzecz – wystartowała wiosną tego roku. Sulejówek jest jedną z kilkudziesięciu lokalizacji na mapie Polski.

Czy są organizowane zawody w Nordic Walking?

-TAK! Są organizowane zawody Nordic Walking – zarówno takie rekreacyjne, w formie spacerów, jak i prawdziwe zawody sportowe: puchary Polski, mistrzostwa Polski, Europy, czy świata. Często zawody Nordic Walking są częścią zawodów biegowych – tak na przykład będzie na Biegu Kasztanki, który (o ile sytuacja pozwoli) odbędzie się pod koniec czerwca w Sulejówku.

Dziękuję za rozmowę.

Dodano: 2 września 2020 do kategorii Wywiady

Dołącz do nas na instagramie!
error: Ta treść jest chroniona!!
Przejdź do paska narzędzi